wtorek, 3 stycznia 2017

Nasze  święta były cudowne! Bo znowu razem, po trzech tygodniach, jakie Mężczyzna musiał spędzić na Intensywnej Terapii Kardiologicznej. Gdy Śmierć po raz kolejny zagląda Ci w oczy, po raz kolejny bardziej doceniasz. Niczego nie oczekujesz, oprócz tego, że będzie po prostu jak kiedyś. 

Nie miałam siły pisać o wszystkich nieprzespanych nocach i wylanych łzach. Ważne jest tu i teraz. Kropka.

A więc...

Nasze święta były cudowne! Rodzinne, ciepłe i szczęśliwe. Tak jak trzeba. Tak, jak powinno być.

***

Nowy Rok przywitaliśmy we czwórkę. Zasmarkana Alicja z zapaleniem oskrzeli zafascynowana była fajerwerkami a dziecięcy szampan o smaku truskawek, no cóż... Nie przypadł jej do gustu.

Wszystkiego dobrego w tym nowym -  2017!

3 komentarze:

  1. Ja szczęśliwie na koniec paskudnego końca roku miałem udanego sylwestra.
    Zdrowia i pomyślności! :)

    OdpowiedzUsuń